Biznes – od marzeń do zysku

Chyba każdy chyba chciałby pracować dla siebie i na własny rachunek, nie słuchać narzekań szefa i obaw o utratę pracy. Jednak niewielu przyszłych biznesmenów zdaje sobie sprawę z tego, jak wielkiej odporności psychicznej wymaga prowadzenie własnej działalności. Szczególnie dziś, w czasach kryzysu. Już nie opłaca się otwierać sklepików, które są skutecznie wypierane z rynku przez sklepy sieciowe i markety. Na brak popytu narzekają już nie tylko właściciele sklepów spożywczych, ale także tych z wyposażeniem wnętrz, których klienci wybierają dziś rzeczy najtańsze, albo zaopatrują się w sklepach dużych sieci. Przetrwać może tylko oryginalna i innowacyjna działalność. Mimo to, ponad połowę naszych rodaków zastanawia się nad własnym biznesem. Niektórzy próbują, inni się zniechęcają, bo przeraża ich widmo niepowodzenia oraz skomplikowane rozliczenia związane ze składkami na ubezpieczenia społeczne, a także wysokie podatki dochodowe i VAT. Do założenia firmy potrzebny jest pomysł i kapitał oraz dużo czasu. Mając własny biznes, nie ma czasu na chorobę czy urlop, szczególnie gdy dopiero rozkręca się interes. Od naszego własnego zaangażowania, zależy osiągnięty zysk. Czasem oznacza to jednak pracę przez kilkanaście godzin na dobę, a nie tak jak na etacie 40 godzin w tygodniu. To ciężka, ale na pewno satysfakcjonująca praca.